To co widzisz na zdjęciu, to… sen dziewicy. Jadłbyś?





Devojački san, czyli „sen dziewczyny” lub, jak inni się upierają, „sen dziewicy” to bardzo hmmm… wyszukane i niebywale serbskie danie. I… nie pytajcie mnie co poruszyło wyobraźnią twórcy tej potrawy i pchnęło go do nazwania jej właśnie snem dziewczyny;)

Jak na kuchnię bałkańską przystało, devojački san w stu procentach składa się z mięsa i serów.

Jest to rolada mięsna, najczęściej z kurczaka lub świnki. Wewnątrz rolady skrywa się kajmak, tradycyjny i jedyny w swoim rodzaju typ sera, którym szczyci się Serbia. Nie ma on nic a nic wspólnego z powszechnie znanym w Polsce słodkim kajmakiem.

Serbski kajmak to rozpływający się w ustach wyrób mleczny, który w smaku jest delikatny jak śmietana lub nasz góralski bunc, a w konsystencji przypomina twarożek lub kulkę lodów. Mimo prób odnalezienia kajmakowego odpowiednika w Polsce, z przykrością muszę stwierdzić, że czegoś takiego nie ma!

Devojački san waży hmmm… blisko kilogram, mierzy przynajmniej 25-30cm, polany jest gęstym, serowo-śmietanowym sosem, podaje się go z frytkami, a zagryza chlebem i kiszonkami.

My podjęliśmy próbę zjedzenia go na spółkę, jednak nie podołaliśmy zadaniu nawet we dwoje. „Sen dziewicy” zdecydowanie przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Swoje to jeszcze rozumiem, fanką mięsa nie jestem, ale mój Duszek, rodowity Serb też nie dał rady!

Jeśli lubicie mięso, jak tylko będziecie w Serbii, koniecznie spróbujcie tego dania. Najlepsze ceny i największe porcje na ogół oferują restauracje przy drogach, tam gdzie jeżdzą tirowcy. Zasada jest prosta: jeśli widzisz restaurację, pry której zaparkowanych jest wiele tirów – idź tam, oni nie mogą się mylić.

Jedlibyście? :)

Facebook Comments
0 0 vote
Article Rating

Szczypta magii, garść rodzimych legend, spora dawka ziół i natury okraszona podróżami w dzikie miejsca... Oto z czego składa się jej życie. Z wykształcenia metodyk języków obcych, na życie zarabia jako rękodzielnik i tłumacz. Najczęściej można spotkać ją w lesie, na Instagramie lub w kuchni przy pleceniu naszyjników oraz tworzeniu ziołowych naparów, maceratów i nalewek. Na blogu bewilderslavica.com Monika zaraża miłością do ziół, natury, outdoorowego stylu życia, dzikich podróży i rodzimych korzeni.

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] san” czyli “sen dziewicy“. Hmmm… ciekawe skąd ta nazwa? Cena takiej ponad półkilogramowej porcji to 800 […]

Monika Mizińska-Momčilović

Z wykształcenia nauczyciel języków obcych. Współczesna Słowianka, mieszkająca w Szwecji (wcześniej w Serbii i Maroku). Pokażę Ci najpiękniejsze polskie rękodzieło, zdradzę Ci przepisy na dzikie smakołyki i podzielę się znajomością języka serbskiego.

Filtruj wpisy:

MOJE PATRONATY

ad astra anna jurewicz sub rosa słowiańskie książki slavic book recenza patronat
aleksandra rozmus okrutnik słowiańska powieść książka slavic book recenzja
1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x