Słowiańskie Walentynki: Kupalnocka, Sobótka, Noc Świętojańska

Nikogo nie dziwi wysyp balonów w kształcie serc i koronkowych gaci na wystawach sklepowych – w końcu jest luty i lada dzień będą Walentynki, chyba najchuczniej obchodzone święto miłości na świecie.

Kiedyś było to nieco inaczej, bo nasi przodkowie obchodzili święto miłości w zupełnie inny sposób.

Wraz z początkiem lata, podczas najkrótszej nocy w roku, kiedy wieczory były już cieplejsze a niebo jasne dziewczyny poszukujące mężów wiły wianki i rzucały je do wody w czerwcową Noc Kupały (zwaną też nocą świętojańską) z nadzieją, ze wybranek wyłowi wianek. W legendach dla dzieci fakty są nieco upiększone, ale słyszałam i czytałam w różnych źródłach, że niezłe orgie się tam działy ;) W końcu ognisko, palenie ziół, ciepłe letnie noce i szukanie słynnego kwiatu paproci to warunki bardzo sprzyjające miłości, a jak!

Walentynki są nadal chucznie obchodzone w naszym regionie, ale współcześni Słowianie nie zapominają o korzeniach i kultywują tradycje przodków. Noc Kupały przypadająca na 23 czerwca, czyli nasze rodzime Walentynki są inspiracją dla wielu osób. Dawne święto przeżywa renesans i coraz więcej ludzi odchodzi od lutowego święta Kupidyna na rzecz czerwconej Nocy Świętojańskiej.

noc kupały kupalnocka świętojańska walentynki pogańskie słowiańskie



Kościół przeciwko Kupalnocce

W „Herbarzu polskim” z 1560 można przeczytać:

„U nas w willę św. Jana niewiasty ognie paliły, tańcowały, śpiewały, diabłu część i modłę czyniąc, tego obyczaju pogańskiego, do tych czasów w Polsce nie chcą opuszczać, ofiarowanie z bylicy czyniąc, wieszając po domach i opasując się nią, czyniąc sobótki, paląc ognie, krzeszac je deskami, aby była prawie świętość diabelska”.

Pogańskie zwyczaje uznawane były za kult diabła i tańce przy ognisku nie były (no i nadal nie są) mile widziane przez kościół. Nie zmienia to faktu, że sam opis tego święta udał się autorowi, Marcinowi z Urzędowa. Tak, przepasanie bylicą to tradycja Nocy Świętojańskiej i roślina ta miała za zadanie chronić je przed złymi mocami. Śpiewy i tańce przy ognisku to też fakt – w końcu wszystko dosłownie kręciło się wokól ognia.

Magiczna moc ognia i wody

Początkowo dziewczyny śpiewały, a do zabawy przy ognisku dołączali potem chłopcy i skalali przez ogień z nadzieją przejęcia jego oczyszczających mocy. Skakanie przez ogień miało wymiar symboliczny – oczyszczało śmiałków, którzy odważyli się to zrobić. Chodzą też słuchy, że pary skaczące razem na ten dzień zawierały ważny na tę jedną noc ślub. Dozwolone było wszystko! Całe święto odbywało się wokół ognia – ludzie dorzucali do niego ziół i wokoło unosiły się aromatyczne chmury ;)

Panny na wydaniu plotły kwiecisto-ziołowe wianki, wplatając w nie także wspomnianą bylicę. Wianki puszczały na wodę z nadzieją, że zostaną one szybko złapane przez mężczyznę – to miało zapewnić rychłe wyjście za mąż. Jeśli wianek nie został złapany miało to oznaczać, że panna poczeka jeszcze trochę na swojego księcia na białym koniu ;)

Podejrzewam, że działało to na zasadzie samospełniającej się przepowiedni – to w co wierzysz, spełniało się. Na pewno jeśli była jakaś zakochana para to dołożyła wszelkich starań, aby ten wianek został uchwycony czym prędzej i stał się znakiem szybkiego ślubu.

Swoją drogą, ciekawe jest jak kiedyś wszyscy mieli ogromne parcie na szybciutkie wyjście za mąż, nie? Odnoszę wrażenie, że w obecnych czasach tak nie jest, czy się mylę?



Słowiańskie zaklęcie na miłość

Mam nieodparte wrażenie, że w innych słowiańskich regionach tradycja jest mocniej zakorzeniona niż u nas. Nasi słowiańscy bracia zza wschodniej granicy są wierni pogańskim rytuałom i dawnym wierzeniom ludowym. Stara słowiańska magia jest u nich wciąż żywa – szczególnie ta miłosna…

Panny na wydaniu często udają się do miejscowych szeptuch po miłosne zaklęcia i porady. Zielarki i miejscowe wiedźmy mają ręce pełne roboty – poczytaj więcej w moim artykule „Słowiańskie zaklęcie na miłość, czyli jak magicznie usidlić wybranka”, gdzie Michalina, Polka mieszkająca na Ukrainie, opowiedziała o wiele, wiele więcej i odkryła tajemnice podkarpackich szeptuch :)

Noc Kupały autorstwa Pauliny Śliwy

Noc Kupały według polskich twórców

Tak jak coraz więcej ludzi wraca do korzeni, tak wielu polskich twórców sięga do nich po inspiracje. Jaka byłam szczęśliwa, kiedy niespełna rok temu pisząc artykuł z okazji Kupalnocki znalazłam tak wielu inspirujących polskich artystów!

Sami zobaczcie co chcą Wam przekazać swoją twórczością, będzie komis, będzie seksizm, będą świętojańskie wianki… Kliknij TU żeby poczytać więcej

Noc Kupały autorstwa Kasi Witerscheim komix komiks manga slavonica slavic słowianie książka artysta kupalnocka świętojańska

Noc Kupały autorstwa Kasi Witerscheim

A jak Wasze plany na święto miłości? Obchodzicie w lutym, w czerwcu, czy wcale?

Facebook Comments

POCZYTAJ O: