Naturalne mikstury na przeziębienie




Ile razy jak jeszcze byłyśmy małe, nasze mamusie i babusie przygotowywały dla nas magiczne napary? U mnie w domu było to dość częste, choć tradycyjne leki też były mi podawane. Teraz, im więcej lat mam na karku, tym bardziej doceniam moc naszych rodzimych ziół i babcinych metod. Staram się jak najwięcej korzystać z dobroci natury, a możliwie najmniej z dobroci firm farmaceutycznych.

Przygotowałam dla was kilka przepisów moich ulubionych mikstur, które przygotowuję w okresie, gdy mój układ odpornościowy jest wystawiany na próbę.

Pamiętajcie, że dzielę się tu swoimi osobistymi doświadczeniami, nie jestem lekarzem i nie podaję cudownych metod na magiczne wyzdrowienie. Tekst radzę potraktować jako ciekawostkę, a nie diagnozę.

Syrop z czarnego bzu

Każdego lata, gdy kwitnie czarny bez, zbieram kwiaty i robię z nich syrop. Mój syrop to raczej sok, ponieważ daję bardzo mało cukru, ale ty możesz dać tyle cukru ile chcesz.

Zasada jest prosta, zbierasz kwiaty bzu, najlepiej ze wsi lub okolic oddalonych od trasy. Odstawiasz je na godzinę, żeby robaczki sobie poszły, gotujesz kwiaty. Dodajesz cukier. Przecedzasz przez gazę lub gęste sitko, a jeszcze gorący syrop przelewasz do wyparzonych słoiczków i stawiasz do góry dnem. Gotowe!

Ten syrop jest idealną bazą na lemoniadę w zimie, pachnie obłędnie, smakuje jak u babci! Idealnie komponuje się z wodą, limonką i owocami lub miętą. Gęstszy będzie też świetnym sosem do deserów lodowych i owocowych.

Syrop cebulowy

Jako dziecko nie lubiłam tego syropu, teraz go lubię, bo wiem, że działa cuda. Gdy zaczyna mi się kaszel, kroję cebulę, zasypuję cukrem lub zalewam miodem i za parę godzin mam gotowy syrop.

Nie jest aż tak straszny jak brzmi. Da się go przełknąć!

PS Zapraszam do mojej facebookowej grupy, gdzie dzielimy się słowiańskimi przepisami!

Herbatka miodowo-imbirowa

Moim absolutnym hitem, i to prawie każdego zimowego wieczoru, jest wywar z imbiru i kurkumy, do którego dodaję też miód i opcjonalnie cytrynę i cynamon.

Ta mikstura jest wyrazista w smaku i bardzo rozgrzewająca. Moja teściowa, kiedy jeszcze u niej w Serbii mieszkaliśmy, zawsze ją zachwalała, że jest to „napitek, który stawia na nogi”.

Jeszcze będąc w Serbii do swoich mikstur używałam cudownych serbskich miodów naturalnych z dodatkami np. suszonymi malinami czy tartym imbirem. Teraz nie mam do nich dostępu, więc sama sobie trę imbir do moich mikstur i oddzielnie dodaję miód.

Mój ciepły napój miodowo-imbirowy jest idealnym dopełnieniem zimowych wieczorów z książką czy przed telewizorem :)

Happy Honey, moje ulubione serbskie miody z imbirem

A jakie są wasze ulubione zioła? Jakich metod trzymacie się, aby podnosić odporność w zimie?

Facebook Comments
0 0 vote
Article Rating

Szczypta magii, garść rodzimych legend, spora dawka ziół i natury okraszona podróżami w dzikie miejsca... Oto z czego składa się jej życie. Z wykształcenia metodyk języków obcych, na życie zarabia jako rękodzielnik i tłumacz. Najczęściej można spotkać ją w lesie, na Instagramie lub w kuchni przy pleceniu naszyjników oraz tworzeniu ziołowych naparów, maceratów i nalewek. Na blogu bewilderslavica.com Monika zaraża miłością do ziół, natury, outdoorowego stylu życia, dzikich podróży i rodzimych korzeni.

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] Więcej o tym jak go przygotować (oraz inne mikstury mocy!) poczytasz TU. […]

Monika Mizińska-Momčilović

Z wykształcenia nauczyciel języków obcych. Współczesna Słowianka, mieszkająca w Szwecji (wcześniej w Serbii i Maroku). Pokażę Ci najpiękniejsze polskie rękodzieło, zdradzę Ci przepisy na dzikie smakołyki i podzielę się znajomością języka serbskiego.

Filtruj wpisy:

MOJE PATRONATY

ad astra anna jurewicz sub rosa słowiańskie książki slavic book recenza patronat
aleksandra rozmus okrutnik słowiańska powieść książka slavic book recenzja
1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x