3 dni w Porto: wino, kafelki i rękodzieło

porto architecture houses home portugal tiles

Porto przywitało nas porwistym wiatrem i gęstymi strugami deszczu. A mówili żeby nie jechać do Portugalii w listopadzie, uprzedzali… Chęć kupienia biletów za 78 zł w dwie strony była silniejsza, więc polecieliśmy. To były intensywne 3 dni w uroczym miasteczku Porto.

Chwilami brak organizacji w ruchu ulicznym oraz długie siesty przypominały mi o Maroku. Nikt nigdzie się nie śpieszy, nikt nikogo nie pogania, każdy ma czas. Poranki wydają się być leniwe i zaczynają się, jak na nasze polskie standardy, dość późno. Miasto nabiera życia dopiero po dziewiątej rano, za to wieczorem wszyscy są już na pełnych obrotach. Ciężko porozumieć się po angielsku, ale czasem same gesty wystarczą.

W Porto spodobało mi się to, że jest dużo małych lokalnych sklepików z żywnością a relatywnie mało wielkich supermarketów. W ukrytych uliczkach między budynkami znajdują się też klimatyczne kawiarnie, gdzie można zjeść tradycyjne bułki z pieczoną wieprzowiną, pastéis de nata (ciasto francuskie zapiekane z masą waniliową) czy napić się kawy lub vinho verde, zielonego wina.

My zatrzymaliśmy się nieco dalej od centrum, w starym portugalskim domu na ulicy Campo de Lindo, który znaleźliśmy na Airbnb. Dzielnica, którą wybraliśmy była zdecydowanie nieturystyczna, nawet ciężko było dogadać się po angielsku. Ceny były bardzo przystępne a wokół było kilka parków i wiele lokalnych restauracji. Korzystając z mojego linka dostaniesz 28 GBP zniżki na pierwszą podróż z Airbnb!

porto oporto portugal gaia

Pijalnie wina, tego nie możesz przegapić

No jak to być w Porto i nie pić wina? Niemożliwe!

Deszcz nie był nam straszny, dzielnie kroczyliśmy w strugach bez parasolek szukając pijalni, której bramy nas zaproszą na degustację. Omijaliśmy te przy głównej ulicy, gdzie nie można było się przepchnąć przez tłumy azjatyckich turystów. Po kilkunastu minutach spaceru trafiliśmy na ulicę winiarni w dzielnicy Gaia i wybraliśmy się do Cockburn’s. Było cicho, intymnie, pachniało drewnem i winem i początkowo byliśmy sami. Tylko my, kelner-pasjonat i kilkadziesiąt wielkich beczek wina za naszymi plecami.

Degustacja do najtańszych nie należy – 2 kieliszki wina kosztują na ogół tyle samo co butelka dobrego wina w sklepie, ale warto spróbować. Na odchodne jeszcze kupiliśmy 20% wino na kolację. Tak dobrego (i mocnego) wina dawno nie piłam! Jedna szklanka i mnie zmogło ;)

Jeśli wybieracie się do Porto, koniecznie uwzględnijcie wizytę w winiarni w swoich planach. Nawet jeśli nie pijecie, warto zobaczyć takie miejsce. Sam spacer po ulicy z winiarniami też jest niezwykle przyjemny.

łódki zaopatrzone w beczki wina w dzielnicy Gaia

łódki zaopatrzone w beczki wina w dzielnicy Gaia

portugal porto streetlife bewildered slavica monika mizinska bloger blogowigilia jason hunt anna skura influencer polish podróże rzeka wino wine vino homy sklep

Urban Market

Mimo paskudnej pogody i deszczu nie mogłam odpuścić tego miejsca! Przecież to raj dla rękodzielników i miłośników sztuki użytkowej. Urban Market w Porto to niezwykle klimatyczne wydarzenie w centrum miasta. Znajdziecie tam ręcznie szyte buty, biżuterię inspirowaną morzem, obrazy przedstawiające życie w Porto, akcesoria z korka i inne unikatowe przedmioty.

Budynek, w którym odbywa się Urban Market to Hard Club. Organizowane są tam koncerty i przeróżne artystyczne wydarzenia. Można też napić się na przykład słynnego zielonego wina w kawiarni z widokiem na miasto:)

Ten pan to specjalista od much



portugal porto streetlife bewildered slavica monika mizinska bloger blogowigilia jason hunt anna skura influencer polish podróże rzeka wino wine vino homy sklep

Obrazki z Porto

portugal porto streetlife bewildered slavica monika mizinska bloger blogowigilia jason hunt anna skura influencer polish podróże rzeka wino wine vino homy sklep giogi jewelry urban market

Urzekła mnie biżuteria z muszlami i jeżowcami

portugal porto streetlife bewildered slavica monika mizinska bloger blogowigilia jason hunt anna skura influencer polish podróże rzeka wino wine vino homy sklep urban market

Zdjęcia wina nie zdążyłam zrobić, bo wypilyśmy, ale macie zdjęcie magnesu w kształcie butelki wina :P

Śladami kafelków

Portugalia znana jest z ręcznie robionych kafelków. Zarówno w Hiszpanii jak i Maroku możecie spotkać budowle bogato zdobione kafelkami i mozaikami. Sama nie wiem kto to zapoczątował a kto potem się zainspirował? ;)

W wielu miejscach w Porto można zobaczyć miejsca wyłożone misternie zdobionymi kafelkami, które opowiadają przeróżne historie. Nie trzeba wcale szukać – takich miejsc w całym Porto jest cała masa i spotkacie je na każdym rogu.

Wyjątkowo ładna i fotogeniczna (o każdej porze dnia pełna turystów z aparatami) jest stacja São Bento skąd można dojechać do pobliskich miast ja np Aveiro.

tiles kafelki portugalskie sao bento porto opoto portugal

My turyści w drodze do Aveiro

tiles kafelki portugalskie sao bento porto opoto portugal



Booking.com

Byliście w Portugalii, jeśli tak to co Wam się podobało najbardziej? Jakie miejsca chcielibyście odwiedzić?

ulice porto portugalia street art

Ceny ubezpieczenia podróżnego, z którego ja korzystam sprawdzisz TU.

Facebook Comments

POCZYTAJ O: