Wyjątkowe polskie rękodzieło – pomysły na prezenty

Tym, którzy nie śledzą mnie na Instagramie lub Facebooku, lecę z wytłumaczeniem! Kocham rękodzieło, moje mieszkanie jest pełne różnych dzieł lokalnych artystów. Wolę kupić jedną, unikatową rzecz za większe pieniądze niż kolejną masówkę. Sama tworzę (kliknij tu i odwiedź mój sklep) i wspieram znajomych rękodzielników.

Listę tę zaczęłam przygotowywać początkiem 2019 z zamiarem publikacji jej pod koniec roku. Lista ta ma kilka przeznaczeń: ma być moim spiskiem polskiego rękodzieła, które nabyłam w 2019 roku i które z czystym sumieniem mogę polecić. W związku ze zbliżającymi się świętami (Gwiazdka, Szczodre Gody, sabat Yule lub po prostu przerwa zimowa – zależnie co kto obchodzi) może też być inspiracją prezentową:). Poprzez tę listę chcę też zainspirować ludzi do świadomego wyboru i pokazać, że warto kupować produkty robione ręcznie.

Zachęcam do wspierania polskiego (i ogólnie lokalnego) rękodzieła. Przedmioty wykonane przez jedną osobę, często w jednym egzemplarzu, mają duszę i dobrą energię. Zakup takich rzeczy wspiera gospodarkę, kreatywność, daje zarobić na życie i rozwijanie pasji oraz szerzenie różnych idei.

To co? Gotowi?

Wpis ten podzieliłam na kilka działów. Znajdziecie tu dodatki do garderoby, rzeczy dla domu, zakładki, obrazy czy biżuterię. Początkowo chciałam też zawrzeć na tej liście ręcznie robione kosmetyki, ale na nie chyba poświęcę oddzielny artykuł w przyszłości. Jeśli szukacie ubrań – mam tylko jedną propozycję na poniższej liście – ręcznie malowane koszulki. Możliwe, że w przyszłości poświęcę oddzielny wpis na blogu innym ubrankom :)

Biżuteria od polskich rękodzielników

Wild Forest Therapy

Magda robi cuda ze srebra. W małych zawieszkach zaklina zioła, mantry, fazy księżyca… Ja mam od niej dwie bransoletki i nie rozstaję się z nimi. Są na nich pokrzywa, wrotycz, słowiańska mantra Czarodoro, fazy księżyca. Magda jest w stanie zrobić wiele rzeczy i stworzyć unikatową, personalizowaną biżuterię. Wystarczy do niej napisać!

Kliknij tu odwiedź Magdy profil na Instagramie.

Benusha

Bernadeta jest wszechstronną artystką, tworzy figurki oraz biżuterię z gliny oraz rysuje. Jej dzieła oscylują wokół słowiańskich i roślinnych klimatów. Ja mam 3 wisiorki od Benushy, w tym ten listek dębu, jednak moim absolutnym faworytem jest lunula, którą ulepiła a następnie pomalowała w piękne wzory.

Kliknij tu i odwiedź Bernadetę na Facebooku i Instagramie.

liśc dębu – wisiorek od Benushy

Anna Blackie

Ania już od dawna tworzy cuda z miedzi, jednak dopiero niedawno podjęła decyzję o otworzeniu sklepu. Na Instagramie jest znana jako Czysta Magia, a tworzy biżuterię pod nazwą Anna Blackie. Miedź łączy z kamieniami naturalnymi a całość tworzy w roślinnym klimacie. Ja mam od niej lunulę. Jest piękna!

Kliknij tu i odwiedź Anię na Instagramie.

Sisstone

Sisstone, czyli dwie siostry tworzące biżuterię z kamieni. Anita i Klaudia często same wydobywają minerały, z których potem robią naszyjniki i bransoletki. Dziewczyny mają bardzo pozytywną energię i tak pięknie pakują paczki, że już same w sobie są prezentem. Gdy odebrałam od nich przesyłkę, pachniała już na klatce schodowej. Pudełko po zamówieniu z suszonymi kwiatami trzymam w szafie – cały czas pachnie!

Kliknij tu i odwiedź Klaudię i Anitę na Instagramie lub Facebooku.

Myshen ya

Martyna, czyli dobra dusza tworząca pod nazwą Myshen Ya, robi małe dzieła sztuki. Jej flagowym produktem są Leśne Duszki, czyli kryształy pokryte roślinnymi wzorami z glinki. Całość dopełnia buzia duszka i małe kamienie naturalne. Prócz biżuterii, u Martyny znajdziecie też etycznie pozyskiwane święte drzewo – palo santo. Świetnie sprawdza się jako naturalne kadziło.

Kliknij tu i odwiedź sklep Martyny oraz jej Instagrama.

„Leśny duszek” od Martyny

Ragana

Angelika to czarodziejka tworząca cudeńka pod nazwą Ragana. Pracuje na szkle a tematyką jej magicznych prac jest natura – znajdziecie tu suszone rośliny zaklęte w wisiory, kamienie naturalne oraz motywy leśne. Ja mam od niej jelonka z paprotką – nie liczę już ile komplementów ten maluch zdobył, gdy dyndał sobie na mojej szyi!

Kliknij tu i odwiedź sklep Angeliki lub jej Instagram 

Jaga on the meadow

Aga, czyli Jaga chodzi po łące, zbiera kwiaty pachnące… a potem zamyka je w naszyjnikach w różnych kształtach i rozmiarach! Chyba nie ma roślinki, która ucieknie jej uwadze! Ja mam wrotyczowy naszyjnik w ramce z cyny. Piękny, prawda?

Kliknij tu i odwiedź Jagę na Instagramie.

Dziki Królik

Dziki Królik to marka Sabiny – inspirowana jest górami i naturą. Sabina tworzy głównie w srebrze, oprawia piękne kamienie, rzeźbi góry – górskie bransoletki to chyba jej flagowe dzieła! Ja mam od niej piękny pierścionek -labradoryt w koronie. Nie rozstaję się z nim!

Kliknij tu i odwiedź Sabinę na Facebooku, a tu znajdziesz jej sklep.

Inne Obrączki

Tak bardzo chciałam zawrzeć tę rodzinną firmę na mojej liście, mimo, że tematyka wydaje się stricte ślubna. Otóż nie! Andrzej i Maria to tata i córka, a razem tworzą biżuterię ze złota. Nie tylko obrączki! Ich wzory są naprawdę… inne! My nasze leśne, ślubne obrączki zamówiliśmy właśnie u nich – robią furorę! Nasz pomysł cierpliwie realizowali razem i efekt nas bardzo zadowolił!

Tu znajdziesz link do sklepu, a tu Instagram Marii i Andrzeja.

Akcesoria i dodatki

Zapętlona Nitka

Nerki idealnej szukałam już dawno. Przeglądałam różne sklepy, i mimo, że polski rynek rękodzielniczy jest pełen wspaniałych nerek, nie znalazłam takiej, która by do mnie krzyczała. Zmieniło się to, gdy zobaczyłam nerki u Karoliny. Ta z niedźwiadkiem od razu wyciągała do mnie ręce mówiąc:

„pani, bier mie ino migiem!”

I tak, kilka dni później, stałam się posiadaczką dużej, milusiej w dotyku nerki spod igły Karoliny. Aha, zanim zajrzycie do sklepu, ostrzegam Was, jest taki wybór wzorów, że głowa boli!

Kliknij tu i odwiedź sklep Karoliny oraz jej Instagram.

Joanka-z

Asia to leśna dama Instagrama! Bardzo mocno działa promując polskie rękodzieło oraz odpoczynek w lesie. Uwielbiam jej twórczość oraz zaangażowanie w sprawy kreatywnych Polaków! Często sobie wchodzę do jej sklepu pooglądać co tam nowego wymyśliła, ale ma tyle pięknych rzeczy, że jakbym kupiła wszystko co chcę, to ZUS by mnie ścigał za nieopłacone składki :P

W zeszłą wiosnę skusiłam się na taką portmonetkę upcyklingową, wykonaną z nieużywanych materiałów w duchu zero waste. Nigdy jej nie pokazałam na Instagramie, bo tak do niej przywykłam i stała się nieodłącznym przedmiotem w moim plecaku, że jakoś… zapomniałam! Towarzyszy mi długo i bardzo się lubimy:)

Kliknij tu i odwiedź sklep Asi oraz jej Instagrama.

joanka z polskie rękodzieło zero waste kwiaty słowianie las slavica kosmetyczka angel aura poganie slavorum zakładka grzybki wypalana deska ceramika motanka słowiańska lalka plener

Kroszeteria by Karola

Gdy poprosiłam Karolę o grubą (zatokoochronną;)) czapkę smerfetkę w kolorach lasu ta stanęła na głowie, żeby znaleźć idealną włóczkę. I znalazła! W czapkach zawsze mi coś przeszkadza – bo za krótka (lubię jak opada z tyłu), bo za cienka (zatokiiii!), bo za śliska i co chwila muszę poprawiać (grrr…), bo za luźna i też ciągle muszę poprawiać, bo wyglądam jak burak, bo kolor nie ten… Karola stworzyła pierwszą w moim życiu czapkę, na którą nie mogę narzekać! :)

Kliknij tu i odwiedź sklep Karoli oraz jej Insta.

Ypsilon

U mnie raczej królują stonowane, naturalne kolory, jednak obok kolorowych, nylonowych cudeniek Michaliny nie mogłam przejść obojętnie. Przykuły moją uwagę od początku, a ja miałam swoją leśną wizję piórnika. Michalina ją urzeczywistniła i wyszło świetnie. Bardzo lubię mój paprotkowy piórnik! W Ypsilon znajdziecie raczej tęczowe kolory niczym festiwal Holi w Indiach, więc dla fanów kolorów -ideał!

Kliknij tu i odwiedź Martynę na Instagramie lub pobuszuj w jej sklepie.

EveryWear

Ola, matka założycielka EveryWear, tworzy swoje ciuchy od początku. Bluzki kroi jej krawcowa, a potem Ola własnoręcznie maluje dzieła sztuki na koszulkach, bluzkach i torbach. Ja zamówiłam u niej jelenia! Bardzo przykuwa wzrok, bo na Malcie ludzie mnie zaczepiali mówiąc, że mam fajną koszulkę!

Odwiedź sklep Oli o tu, a tu wpadnij do niej na Instagrama.

Natulen

Wrotycz to moje ulubione ziele, więc gdy tylko zobaczyłam tę wrotyczową mandalę na stoisku Natulen na Festiwalu Wibracje, musiałam ją kupić;)

Teresa i Krzysztof sami projektują materiały, z których tworzą potem torby i poduszki. Torba, którą mam ja jest wykonana z bawełny, jest bardzo lekka i miękka. Jest wiele różnych mandali, wzorów i haftów – każdy miłośnik roślin, zielarka czy joginka znajdą coś dla siebie. Na ich stronie znalazłam też wrotyczową pufę, na którą się czaję… ;)

Kliknij tu, aby odwiedzić Natulen na Insta, a tu przejdziesz do sklepu internetowego.

Projekt Wianki

Irenka stworzyła piękne wianki na sielski wieczór panieński, który organizowałam. Spisała się świetnie – młoda miała najpiękniejszą ozdobę na głowie, która była dopełnieniem jej stylówy ;)

My, czzyli cała reszta druhenek, miałyśmy mniejsze wianuszki. Wianki towarzyszyły nam całą noc, a przetrwały aż do dziś w nienaruszonym stanie! Irenka plecie cudeńka na każdą okazję, także ozdobne wianki świąteczne do domu!

Kliknij tu, aby odwiedzić Irenę na Insta, a tu aby zobaczyć jej sklep.

Na głowie młodej wianek od Irenki a na szyi wisior ode mnie

Co ja Patches

Już sama nazwa przykuwa oko, no nie? Ewelina połączyła ciekawe i ładne z pożytecznym. Takie mieszanki lubię najbardziej – żeby miały nie tylko walory estetyczne, ale też do czegoś się przydały. No i tak właśnie powstały odblaskowe przypinki w różnych kształtach. Fajna sprawa, szczególnie na ciemne, zimowe miesiące! Prócz bezpieczeństwa na drodze, przypinki to też wesoły dodatek do ubrań dla dzieci i dorosłych. Polecam!

Odwiedź Ewelinę na Instagramie.

Kocham Muminki więc mój patches jest muminkowy! Tu zdjęcie wykonane w ciemności

Zamszowy Kuferek

Jeśli szukacie personalizowanych wyrobów kaletniczych – Zamszowy Kuferek nadchodzi z pomocą!

Ja mam taki praktyczny wizytownik z logo mojej firemki. W ofercie widziałam też przepiękne piórniki czy paski z grawerem. No cóż więcej pisać… polecam!

Kliknij tu i odwiedź Zamszowy Kuferek. A tu znajdziecie kuferkowy Instagram!

Kataszka

Kasia czaruje w materiale! Robi torby, worki i chyba już kultowe kosmetyczki. Ta kosmiczna kosmetyczka po otwarciu staje się łąką! Magia, no! Jest to niezwykle praktyczne rozwiązanie, bo po rozciągnięciu sznurków całą zawartość worka widać, nie trzeba grzebać- wszystko mamy jak na dłoni. Albo na łące :D

Odwiedź Kasię na Instagramie.

Samopoczucie i aromaterapia

Paranormalia

Natalia to znana wielu osobom czarownica z YouTube:)

Jest bardzo kreatywna, prócz ciekawych filmów tworzy też „Apteczkę Czarownicy” czyli ręcznie robione kadzidła, świece czy oleje rytualne. Ja mam od niej kilkanaście różnych rzeczy i wszystkie są wspaniałe – mgiełek używam jak perfum a kadzidła mają taką moc, że jak paliłam je w lato na balkonie, ludzie dwa piętra niżej pytali co tak ładnie pachnie. Jej pasją są perfumy co doskonale przekłada się na jej produkty – aromaty są bardzo nietuzinkowe. Aha, etykiety też sama projektowała i malowała!

Odwiedź Natalię na Insta, a tu zobaczysz jej Apteczkę Czarownicy.

Mgiełka „Spring goddess”

Aromaci

Paulina tworzy markę Aromaci – oryginalne dyfuzorki olejków eterycznych w różnych formach. Są magnesy na lodówkę, są zawieszki. Jej prace inspirowane są naturą i wierzeniami słowiańskimi. Zawieszki wystarczy skropić ulubionym olejkiem eterycznym, powiesić i… cieszyć się aromatem! Ja mam 5 sztuk, każda inna, każda piękna. Niezwykle ładna alternatywa dla brzydkich i chemicznych odświeżaczy ;)

Kliknij tu i odwiedź Paulinę na Insta lub w jej sklepie internetowym.

Dla domu

Marta Wu

Inspiracją dla ceramicznych dzieł Marty są rośliny i otaczająca nas natura. Tworzy magiczną ceramikę użytkową, od miseczek, poprzez naszyjniki, czarki i szkatułki. Talerze możecie często zobaczyć na moich zdjęciach na Instagramie, bo tworzą świetne tło do zdjęć biżuterii czy ziół. Ostatnio Marta rozpoczęła prace nad nową, wiedźmową kolekcją: będą szkatułki w ształcie księżyca, miseczki z łyżeczkami do odmierzania ziół i wiele innych.

Kliknij tu, aby odwiedzić Martę na Instagramie.

czarka i małe księżyce, z których zrobię kolczyki

Talerzyk z motywami roślinnymi

Wielorazowo

Te worki zasługują na elaborat! Są tak praktyczne a zarazem urocze i dobre dla środowiska, że nie wiem, która cecha jest najlepsza! Używam ich do pakowania prezentów, przechowywania biżuterii, do noszenia zakupów, listów na pocztę, do pakowania kanapek na drogę czy bielizny na podróż. Są niezastąpione!

O woreczkach Wielorazowo pisałam już na blogu – przeczytaj tu. Kliknij tu, aby odwiedzić Dorotę na Instagramie.

Wielorazowo służą mi m.in do przechowywania mojego rękodzieła

nalewka wielorazowo eko torbywielorazowe reusable handmade cotton bawełniane doughnut outdoor plecak pini syrop sos sok sosna pine pędy pączki miód alkohol rakija palinka wódka

Lena Fox

Lena to uzdolniona wiedźma. Robi biżuterię oraz wypalane przybory kuchenne, ale jej flagowym produktem są drewniane półki na zioła, minerały i inne magiczne przedmioty. Ja od Leny mam zestaw różnych przyborów kuchennych, a jej deska często służy mi za tło do zdjęć mojej biżuterii, gdy pogoda nie pozwala robić zdjęć w lesie :) te paprotki wyglądają tak realistycznie!

Kliknij tu i odwiedź sklep Leny lub jej Instagram.

Owl Dream

Zbyszek to przykład, że można być bardzo dobrym w wielu dziedzinach. Jest fotografem, którego styl uwielbiam! Wszystkie jego kadry są magiczne i niezwykle tajemnicze. Ponadto, Zbyszek maluje na drewnie, tworzy torby z motywami roślinnymi, printy… Jego słynne drewienka moga posłużyć jako podkładki pod kubek lub obrazki na ścianę.

Kliknij tu i odwiedź Zbyszka na Instagramie lub w jego sklepie internetowym.

Obrazek od Zbyszka

Dolina Skrzatów

Uwaga, teraz coś co bardzo się spodoba tym, którzy lubią słowiańskie klimaty: kalendarz słowiańskich świąt!

Narzędzie opatentowane i ręcznie wykonane przez Dolinę Skrzatów musiało się tu pojawić. W końcu nadchodzi kalendarzowy nowy rok, więc idealny czas na zaopatrzenie się w kalendarz. Nie byle jaki! Przesuwając drewnianą obręcz, możemy łatwo sprawdzić kiedy jakie święto przypada. Ciekawa rzecz.

Kliknij tu aby zobaczyć Dolinę Skrzatów na Insta, lub tu aby zobaczyć ich stronę internetową.

T-Manufaktura

Tereskę poznałam właśnie dzięki koronce siatkowej – tradycyjnej, żmudnej metodzie tworzenia unikatowych zasłon czy serwet. Rękodziełem zajmuje się już od kilku dekad, jednak w 2020 na 30-lecie firmy zamyka działalność – są to ostatnie chwile, aby coś zamówić! Jej prace są niezwykle starannie wykonane, a projekty bardzo oryginalne. Popatrzcie sami! Warto też wspomnieć, że założycielka T-Manufaktury pochodzi z mojego rodzinnego miasta, Milanówka!

Ja od Tereski mam serwetki, jednak pokazuję poniżej zdjęcie, której zrobiłam artystce wraz z innymi jej dziełami – żebyście mogli zobaczyć więcej twórczości, niż same serwetki.

Kliknij tu i odwiedź Teresę na Facebooku. Kliknij tu, aby zajrzeć do sklepu T-Manufaktura.

Owijki

Edyta wyszła naprzeciw tym, którzy chcą unikać nadmiaru plastiku i bezsensownego używania jednorazowych opakowań. Już od prawie roku owijam kanapki w owijki i na samą myśl, ile jednorazowych opakowań nie zostało zmarnowanych aż miło na sercu! Do tego wzory i rozmiary owijek są różne, jest w czym wybierać! Każda ma długi sznureczek, dzięki któremu łatwo jest owinąć kanapki. Naprawdę świetny gadżet!

Kliknij tu i odwiedź Edytę na Instagramie lub Facebooku.

Obrazki, rysunki i dekoracje

Pagan Shah

Shah Pogańska, czyli Natalia to kobieta wielu talentów. Robi różne rękodzieło, od obrazów po wypalanki w drewnie czy słowiańskie krajki. Ja mam od niej krajkę i zakładkę ręcznie wypalaną dla miłośnika grzybobrania. Znajdziecie u niej pogańskie, słowiańskie i leśne motywy. Natalia tworzy też na zamówienie, więc pytajcie śmiało jeśli macie jakąś specjalną wizję!

Kliknij tu, aby odwiedzić Natalię na Instagramie lub Facebooku.

Artmarippie

Agnieszki znakiem rozpoznawczym są uroczo malowane, małe kawałeczki drewna. Robi z nich podkładki, wisiorki i różne inne gadżety. Tematyka jej prac to głównie zwierzęta, natura i magia. Aha, żadne zadanie nie jest jej straszne. Ja postawiłam przed nią wyzwanie: szmaragdowy eliksir! Jak wyszło? Sami zobaczcie na zdjęciu poniżej!

Kliknij tu, żeby odwiedzić Agę na Insta.

AblaArt

Wiola to niespokojna słowiańska dusza, która przenosi swoją energię w prace, które tworzy. A tworzy wiele! Robi leśne świece, plecie słowiańskie krajki na różne okazje, jest ilustratorką. Mnie najbardziej urzekł jej rysunek, który widzicie poniżej. Magia, co nie? Plakaty można dobierać dowolnie, tworząc swoją własną historię i oprawić je w ramy.

Na codzień Wiola jest ilustratorką podręczników, ale podejmuje się też naprawdę nietuzinkowych zleceń.

Kliknij tu i odwiedź Wiolę na Instagramie.

Colorsomnia

Jeśli szukasz pięknych zakładek do książek, jesteś w dobrym miejscu. Paula prywatnie jest molem książkowym, dodatkowo maluje zakładki. Znajdziecie u niej przeróżne motywy, w tym także słowiańskie! Ja mam kilka zakładek od Pauli, wszystkie bardzo lubię! Taki drobiazg może być ciekawym dodatkiem do książkowego prezentu.

Kliknij tu i odwiedź Paulę na Insta.

Zakładka Pauli i w tle Sub Rosa

Forest Design

Już wchodząc na profile Ani, widać, że to leśna czarodziejka. Tworzy rękodzieło o tematyce leśnej: ilustracje, obrazy, wisiorki, pocztówki, notesy i wiele innych. Ania leśną magię zaklina w przedmiotach użytkowych – każdy miłośnik lasu znajdzie coś dla siebie. Ja mam od Ani plakaty i pocztówki, jedną z nich widzicie na zdjęciu poniżej.

Tu znajdziesz Ani Instagram, a tu jej sklep internetowy.

Czarogoda

I kolejna słowiańska leśna czarodziejka! Dominika leśną magię uchwyca i przenosi ją na drewno i papier. Maluje obrazki, zakładki, kubki, czy pudełka na biżuterię. Chętnie też urzeczywistnia wizje innych! Wystarczy, że powiesz jej co chodzi Ci po głowie, a zadzieje się magia, powiadam Wam! :D

Kliknij tu i odwiedź Dominikę na Instagramie.

Fast Chatoic Art

Klaudia to jedna połowa Sisstone, bardzo artystyczna dusza, która także maluje obrazy! Dla mnie namalowała taki abstrakcyjny las, który obecnie zdobi ściany naszego małego, szwedzkiego mieszkanka. Jeśli lubicie abstrakcję – na pewno twórczość Klaudii przypadnie Wam do gustu! Zerknijcie.

Kliknij tu i odwiedź jej świeży profil na Instagramie.

Ursula Izartsua

I znowu zakładki! Tym razem jednak w zupełnie innym stylu. Styl Uli jest, rzekłabym, niepodrabialny! Mam od niej kilka sztuk, wszystkie unikatowe, a znajdują się na nich postaci ze starych baśni czy słowiańskie demony.

Zajrzyjcie do Uli na Instagram.

Anua

Ania robi przepiękne lampki! Można na nich napisać co się chce i będą naprawdę ciekawym dodatkiem rozświetlającym ciemne zimowe wieczory. Ja od Ani mam kilka zakładek – są laminowane i niezwykle trwałe. A wszystkie urocze rysunki są malowane przez Anię. Jej styl jest według mnie przytulny i unikatowy, a tematyką są głównie leśne zwierzęta.

Zdjęć lampek nie mam, bo lampki nie posiadam, ale lećcie do Ani zobaczyć. Koniecznie!

Zajrzyjcie na Ani Instagram lub blog, o tu.

Green Dwarf

Zielonego Krasnala, czyli Kasię, poznałam dzięki jej obrazkom. Są minimalistyczne, ale wymowne. Znajdziecie u niej dzikie zwierzęta i rośliny. Kasia robi też świeczniki z … betonu (!) oraz gliniane… krasnale. Tak! I ja dostałam jednego takiego uroczego – Dzwoneczka! Uroczy jest, prawda?

Na Instagramie Kasi od wielu miesięcy trwa zabawa „znajdź krasnala” – dołączycie?

Kliknij tu, aby odwiedzić Kasię na Insta, a tu aby zobaczyć jej sklepik.

Rysowanki Magdy

Hipnotyzujące Sówki Nierozłączki na zdjęciu poniżej to prezent od Magdy na nasz ślub. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia, ta ich głębia spojrzenia, ah! Magda rysuje głównie magiczne zwierzęta i postaci ze słowiańskiego bestiariusza. Swoje prace tworzy z intencją i nie ma dwóch takich samych rysunków!

Kliknij tu i odwiedź Magdę na Insta.

To by było na tyle mojego ulubionego rękodzieła z 2019! Sporo tego, nie? Mam jeszcze (równie długą!) listę rzeczy, które chcę! W przyszłym roku też zrobię taką listę. Jest tak wielu rękodzielników, od których nie zdążyłam jeszcze nić zamówić, ale nadrobię to!

Podzielcie się ze mną w komentarzach na dole swoimi ulubionymi rękodzielnikami, chętnie przejrzę Wasze inspiracje!

Facebook Comments

Szczypta magii, garść rodzimych legend, spora dawka ziół i natury okraszona podróżami w dzikie miejsca... Oto z czego składa się jej życie. Z wykształcenia metodyk języków obcych, na życie zarabia jako rękodzielnik i tłumacz. Najczęściej można spotkać ją w lesie, na Instagramie lub w kuchni przy pleceniu naszyjników oraz tworzeniu ziołowych naparów, maceratów i nalewek. Na blogu bewilderslavica.com Monika zaraża miłością do ziół, natury, outdoorowego stylu życia, dzikich podróży i rodzimych korzeni.