Niszowe kosmetyki, których nie znajdziesz w sieciówce

Moja dawno już nieżyjąca sąsiadka i zarazem moja opiekunka, którą nazywałam „ciocią” miała swój ulubiony kosmetyk: krem Bambino. Zawsze gdy była już w połowie pudełeczka, wspierając się na drewnianej lasce, szła do sklepu i kupowała kolejną metalową puszeczkę (te dwadzieścia lat temu kremy nie były w plastiku, pamiętacie?) swojego ukochanego specyfiku.

Teraz czasy się nieco zmieniły i naprawdę trudno zdecydować się na jeden, bo wybór na rynku jest ogromny ;)

Ja staram się unikać drogerii i sieciówek i wynajduję zawsze „perełki” – małe sklepiki, lokalne marki, ręcznie robione kosmetyki. Dziś przygotowałam listę moich ulubionych specyfików, które nie są dostępne na każdym rogu, ale warto ich poszukać i zaopatrzyć w nie swoją kosmetyczkę.

Beogradski melem

Serbskie cudeńko na wiele problemów: na skórki, dla suchych dłoni, łokci, na obtarcia, jako balsam na usta. Beogradski melem to belgradzka maść, która ma niezmienną od lat recepturę i doskonale koi podrażnioną skórę. W składzie jest między innymi propolis. Balsam jest gęsty, zwarty i pięknie pachnie miodem.

Jeśli będziecie mieli okazję zawitać do Belgradu, przejdźcie się po sklepach i aptekach i poszukajcie tego cuda. Kosztuje około 13-18 zł, i mimo niewielkiej puszeczki jest tak wydajny, że ja swojego używam już ponad rok.

beogradski melem maść propolis miód krem

Bursztynowy peeling do twarzy

Bursztyn to jeden z moich ulubionych minerałów. Lubię zatapiać go w żywicy i tworzyć z nim rękodzieło, lubię go nosić w formie biżuterii, lubię nalewkę z bursztynem.

Kiedy zobaczyłam peeling bursztynowy u Kasi z Bionaturalis, wiedziałam, że muszę go wypróbować. Po pierwszym użyciu stał się moim ulubieńcem. Ma przyjemny zapach, łagodnie złuszcza i nawilża skórę. No i ma dobry skład. Mielony bursztyn delikatnie ściera naskórek a po użyciu peelingu cera jest gładka.

U Kasi znajdziecie także inne kosmetyki niszowych polskich i szwedzkich marek, takich które dość ciężko znaleźć w innych sklepach.

Prócz peelingu z Bionaturalis posiadam też puder mineralny i tusz mineralny Idun, który idealnie sprawdza się przy moich wrażliwych oczach. Marka dostępna jest tylko u Kasi i ma ona na nią wyłączność w Polsce.

bionaturalis peeling loving eco bursztyn amber face scrub



Ziołowy balsam do demakijażu

Odkąd dostałam ten ziołowy balsam do demakijażu od Sandry z Made by Nature, nie chcę używać innego. Ba, czasem mi służy jako krem albo perfumy w kremie. Jest to mieszanka naturalnych olejów i maseł roślinnych z dodatkiem olejków eterycznych, które pięknie pachną i dbają o skórę. Rozpuszcza nawet wodoodporny makijaż (i zaznaczam, nie ma w sobie zbędnej chemii) jednocześnie nawilżając. Coś wspaniałego.

Macerat sosnowy

To już co prawda może bardziej zaliczać się do produktów z apteczki niż kosmetyczki, ale jego zastosowanie jest na tyle szerokie, że może pojawić się i tu i tu!

Ja maceratu używam do suchej i podrażnionej skóry. Wcieram go w dłonie na noc lub w suche łokcie. Nakładam na podrażnioną skórę na twarzy oraz masuję nim stopy. Zapach żywicy sosny jest bardzo intensywny i długo się trzyma spełniając trochę rolę aromaterapii przy okazji ;)

Skąd wziąć macerat? Napisałam o tym artykuł (kliknij tu) i opisałam jak zbierać żywicę z sosny i jak macerować w oleju aby powstał magiczny eliksir.

maść żywiczna sosnowa iglasta choinkowa przepis słowiański mscerat jak macerować olej domowa apteczka

Perfumy od dziadka z Belgradu

Gdy pierwszy raz usłyszałam o tej perfumerii od mojego znajomego blogera Nenada, nie minęło 15 minut a ja już byłam w drodze na ulicę Kralja Petra. Zapachy w niej są tworzone przez tę samą rodzinę od lat i nie znajdziesz ich nigdzie indziej na świecie. Absolutnym hitem są perfumy „Belgradzka noc„, które idealnie oddają ducha Belgradu nocą. Ja jednak jestem fanką zapachu, który nie ma nazwy a kod, oznaczone są jako „boor” i utrzymują się na skórze bardzo długo.

Zawsze gdy jestem w Serbii wszystkie koleżanki, ciotki, mama i przyjaciółki proszą żebym i im przywiozła flaszeczkę z magicznym zapachem „od dziadka z Belgradu” ;)

Nigdzie poza Belgradem ich niestety nie dostaniecie, ale na tym chyba polega ich urok. Są tak bardzo ciężko dostępne! Jak znowu będę w Serbii, zrobię porządny zapas tych perfum!

Perfumeria Sava, Kralja Petra 75, Belgrad

Perfumeria Sava, Kralja Petra 75, Belgrad

Znacie inne trudno dostępne kosmetyki z dobrym składem, które warto wypróbować? Polecajcie, dzielcie się wiedzą! :)

Facebook Comments

POCZYTAJ O: