Naturalna apteczka podróżna

Mój ostatni post o podróżnej apteczce na Instagramie wzbudził większe zainteresowanie niż oczekiwałam. Wiele osób poprosiło mnie o rozwinięcie tematu, stąd pomysł na ten wpis.

Pokażę Wam zawartość mojej podróżnej apteczki na krótkie i długie wyprawy. Moja apteczka to zwykła saszetka, która zawsze jest zapakowana i czeka na podróż. Dzięki temu nie rozmyślam przed każdą podróżą co brać, tylko pakuję saszetkę do walizki.

Mój macerat z żywicy sosny i mydełko z węglem od Sandry

Mój macerat z żywicy sosny




Apteczka na krótkie podróże

Macerat sosnowy – on działa cuda i mogłabym o nim elaborat napisać. Cud nad cuda! Ja go używam go zadrapań, suchej skóry, oparzeń. Poza cudownymi właściwościami zdrowotnymi macerat z żywicą sosnową też pięknie pachnie.

Sól fizjologiczna – głównie do płukania oczu, nawilżania śluzówek nosa. Ale uwaga, uwaga sól fizjologiczna nadaje się też do demakijażu (jest obojętna dla skóry, nie podrażnia) i wielu innych zastosowań!

Tabletki na migrenę – bo naturalnego zamiennika tabletek jeszcze nie udało mi się znaleźć. Ba, większość cholerstw nie działa przy moich bólach i muszę mieć te swoje, sprawdzone.

Węgiel – nieśmiertelny, niezawodny w każdej sytuacji. Uniwersalny i ponadczasowy przy problemach z trawieniem i żołądkiem. Nigdy mnie nie zawiódł.

Chlorhinaldin – stary lek do ssania. Lubię jego smak, bo przypomina mi dzieciństwo. Na infekcje gardła i do odkażania jamy ustnej jak znalazł.

Szałwia – biorę suszoną na gałązkach. Idealna do płukania jamy ustnej przy zakażeniach czy do gardła. Używam też do przemywania oczy w razie infekcji

Czyste wapno – na uczulenie przy ukąszeniu owadów lub wszelkiego rodzaju alergie jak znalazł. Wolę sypkie niż musujące, bo nie posiada żadnych dodatkowych barwników itp.

Saszetki rumianku – podobnie jak szałwia, do odkażania i do picia. Czarnej herbaty nie lubię, więc zawsze jeżdzę ze swoimi saszetkami lub woreczkami z mieszankami ziół.

Korzeń omanu – brzmi egzotycznie, prawda? A prawda jest taka, że ta cudowna roślina rośnie na naszych polskich łąkach! Napar z omanu jest gorzki w smaku, ale za to pięknie pachnie, nieco słodka i kadzidlana woń. Daje radę przy chorobach układu oddechowego. Jak mam kaszel czy łapie mnie coś na oskrzelach – od razu sięgam po napar z omanu.

Maść tygrysia – kocham całym sercem! Na zatkany nos, do inhalacji (odrobina maści dodana do wrzątku), na lepszy sen, na odetkanie zatok, na lekkie bóle głowy, mięśni i do rozgrzewania zimnych stóp. Na krótkie podróże malutkie opakowanie a na dłuższe podróże mam duże opakowanie.

Żel antybakteryjny lub alkohol – mam manię odkażania rąk, klamek i telefonu. Poręcze w autobusach trzymam przez rękawy i tak samo przyciskam guzik „stop”. Jak sobie odkażę ręce rakiją albo żelem to jakoś tak bezpieczniej się czuję. Placebo? Może. Działa :D

Dodatkowo: gaziki jałowe i chusteczki sterylne.

podróżna apteczka zioła ziołowa naturalna tabletki dziecko podróż samotna leki

Dodatkowo na dłuższe podróże

Krople na żołądek – te stare babciowe, które są dostępne w aptekach za grosze. Lubię ich smak, a Wy? Przy niestrawności są najlepsze. Dobre szczególnie podczas egzotycznych podróży, gdzie flora bakteryjna jest inna. Przydatne tak samo jak węgiel.

Olejki eteryczne – najczęściej biorę cynamonowy, miętowy a lawenda to obowiązek! Ma tak wszechstronne użycie, że nigdy nie mogę wyjść z podziwu. Od odstraszania komarów, odświeżania powietrza, odkażania, do mycia, jako dezodorant pod pachy, uspokajacz i usypiacz :)

Amol – kolejny z serii uniwersalnych i niezawodnych leków, z których korzystały nasze babcie. Na żołądek, do inhalacji, na lekkie bóle głowy. Do rozgrzania stóp. Używam go także do przemywania buzi jak wstanę – kilka kropel w dłoniach z wodą chluśnięte na twarz potrafi świetnie pobudzić z rana!

Maść z propolisem – podobne działanie do maceratu z żywicy. Łagodzi, nawilża, odkaża. Do tego pięknie pachnie i może być używana np jako krem do rąk czy balsam do ust.

Moja ulubiona maść propolisowa najlepsza na usta i rany

Moja ulubiona maść propolisowa najlepsza na usta i rany



Facebook Comments

POCZYTAJ O: