Pigwówka – syrop i nalewka

Domowa pigwówka – nalewka i syrop z pigwowca – dwie pieczenie na jednym ogniu ;)

Zarówno pigwa jak i pigwowiec są niezwykle aromatyczna i bogata w witaminę C. Pigwa to ta duża w kształcie gurszki, pigwowiec to ten mały wielkości orzecha. I jedno i drugie jest idealnym owocem do przetworów na zimę, kiedy musimy wspierać odporność. Można ich używać zamiennie. Ja uwielbiam zapach pigwowca i smak i cieszę się, że blisko naszego mieszkania w Szwecji rośnie dziko! Ostatnio zebrałam go sporo i zrobiłam za jednym zamachem syrop do herbaty oraz nalewkę z dzikiej róży i pigwowca. Takie przetwory w duchu zero waste, wyciskam ile mogę z jednego owocu!

Jak zrobić syrop z pigwy lub pigwowca?

Najlepiej jest najpierw zrobić syrop, a potem z pozostałych owoców nalewkę. Do przygotowania banalnie prostego i nadzwyczajnie aromatycznego i zdrowego syropu potrzebujesz:

  • kilka plasterków imbiru
  • naczynie ok. 3 l
  • 200-300 gram cukru (ja używam brązowego)
  • kilka dużych lub kilkanaście małych owoców pigwowca (pigwa jest większa, więc mniej)
  • kilka sztuk dzikiej róży (lub więcej, jeśli lubisz)
  • ścierecza lub gaza
  • gumka lub sznurek

Owoce dokładnie myję, oczyszczam z pestek. Imbir kroję na cienkie plasterki. Wszystko wrzucam do naczynia – najlepiej szklanego – i zasypuję cukrem. Wszystko dokładnie mieszam, tak, aby cukier pokrył każdy owoc. Na koniec na samej górze posypuję jeszcze trochę cukru. Naczynie zakrywam ściereczką, zawiązuję sznureczkiem i odstawiam w ciepłe miejsce. Po dwóch dniach syrop będzie gotowy. Wtedy należy to odcedzić, przelać do wyparzonych butelek i pasteryzować.

Poniżej znajdziesz wszystko, co Ci się przyda do zrobienia nalewki / syropu:


Jak pasteryzować syrop z pigwy?

Wlej syrop do butelek i dobrze zakręć. W dużym garnku na dnie połóż ścierkę, zalej wodą, włóż butelki i zagotuj na małym ogniu. Grzej przez 15 min, pilnując, aby butelki nie obijały się o brzegi garnka (ścierka pełni funkcję amortyzatora). Wyłącz gaz i pozwól butelkom spokojnie ochłonąć, niech jak najdłużej trzymają temperaturę. Moja serbska teściowa przetwory opatula dodatkowo w pierzynę na dwa dni – są gorące przez całe dwie doby!

Tak zapasteryzowany syrop można spokojnie przechowywać w chłodnym miejscu przez rok albo nawet dłużej. Ale pewnie nie wytrzyma tyle, bo jest zbyt smaczny! Jest idealnym dodatkiem do herbat zimowych oraz bazą do jesiennych, rozgrzewających napojów.

>>Kliknij tu i przeczytaj moją Przetworopedię – jak pasteryzować





No dobra, syrop już gotowy, teraz czas zabrać się za recykling pozostałości i zrobić trunek o nieco większej mocy!

Nalewki nauczyłam robić się od Urszulki, mojej mamy. Ona zawsze ma nalewkę na każdą okazję. Moim hitem jest głogówka, ale Ula robi też malinówkę, pigwówkę i kilka innych.

Zrobienie nalewki, mając bazę po syropie, jest dziecinnie proste. Potrzebujesz słoik (minimum litrowy, może być większy) oraz tak z litr alkoholu.

  • pozostałości po syropie wrzucasz do zamykanego słoika
  • zalewasz alkoholem. Ja zalewam bimbrem 45% lub rakiją 49%. Czasem, dla rozrzedzenia dolewam 1/3 objętości ciepłej wody.

Jeśli lubisz słabsze trunki, po prostu dolej 1/3 lub 1/2 wody. Moja mama do nalewek używa spirytusu i wody w propocji 1:4 – bo woli słabsze nalewki. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić proporcje! Tu ogranicza nas tylko wyobraźnia i wytrzymałość na procenty :D jeśli masz mocną głowę, możesz zrobić mocniejszą naleweczkę.

Słój z nalewką zakręć i odstaw w ciemne, chłodne miejsce. Nalewka, jak wino, im starsza tym lepsza, powinna więc odstać minimum 3 miesiące. To taka wersja dla niecierpliwych. Ja jednak jestem zwolenniczką powolnego przenikania się darów natury z alkoholem i po prostu odstawiam nalewkę głęboko do szafki i zapominam. Za rok będzie idealna!

Jeśli zależy ci, aby mieć nalewkę gotową jak najszybciej, po prostu co kilka tygodni sprawdzaj smak. Gdy uznasz, że jest odpowiedni, odcedź owoce i przelej nalewkę do butelek. Można przechowywać długo, albo dopóki nie zniknie!

Owoce mogą posłużyć jako procentowa przekąska albo nadzienie do deserów ;)

 

Facebook Comments
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] Pigwówka – zrób za jednym zamachem syrop i nalewkę […]

trackback

[…] pigwówka – zrób syrop i nalewkę za jednym zamachem […]

trackback

[…] Pigwówka […]

Monika Mizińska-Momčilović

Cześć, zdravo! Mam na imię Monika i obecnie mieszkam w Szwecji. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru wielokrotna emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło i tłumaczę. Z zamiłowania zbieram zioła i odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Nazywam się Monika Mizińska-Momčilović. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru jestem wielokrotną emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło Slavica Studio i buduję biznes online w branży zdrowotnej. Z zamiłowania zbieram zioła, robię herbatki i nalewki oraz odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Filtruj wpisy:

MOJE PATRONATY

ad astra anna jurewicz sub rosa słowiańskie książki slavic book recenza patronat
czerwona baśń wiktoria korzeniewska
aleksandra rozmus okrutnik słowiańska powieść książka slavic book recenzja
3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x