Jak zbierać żywicę z drzew?

 

Żywicę sosnową, świerkową czy jodłową najlepiej zbierać w zimie. O jej właściwościach napisała na blogu „Żywienie i Medycyna” Ania – przeczytaj aby poszerzyć swoją wiedzę o żywicy! Ja nie będę się rozpisywać na temat jej cudownych właściwości, jedynie podzielę się swoim doświadczeniem w zbieraniu żywicy oraz domowej produkcji mazideł :)

Zaznaczam, że nie jestem lekarzem, a własnoręcznym robieniem kosmetyków i mikstur ziołowych zajmuję się z pasji – mam nadzieję, że i Ciebie nią zarażę.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem jak mogłam kiedyś używać kremów z sieciówek. Są one pełne chemii i substancji, których skóra wcale nie potrzebuje. Przygoda z naturalnymi specyfikami zaczęła się w 2013, kiedy to przeprowadziłam się do Casablanki i dzięki moim marokańskim koleżankom zgłębiałam tajniki naturalnej pielęgnacji, od hammamu po hennę. To właśnie w Maroko odrzuciłam kremy i sklepowe specyfiki na rzecz oleju arganowego i oliwy z oliwek. Od 2014 roku używałam tylko olejów do pielęgnacji skóry, a obecnie powolutku wprowadzam coraz więcej magicznych skarbów natury do mojej kosmetyczki :)

maść żywiczna sosnowa iglasta choinkowa przepis słowiański mscerat jak macerować olej domowa apteczka

Jak zebrać żywicę?

Przygotuj się!

  • Słoik
  • Nożyk
  • Olej do posmarowania rąk

Zanim zaczniesz poszukiwania zaopatrz się w nożyk lub inne narzędzie do ściągania żywicy z drzew. Palce wysmaruj tłuszczem (oliwką, olejem) – żywica nie będzie się do nich (tak bardzo) lepić.

Przygotuj także słoik (najlepiej ten, w którym planujesz przygotować macerat, bo potem może być problem z przyklejającą się żywicą).

Pamiętaj, że usuwanie żywicy z ubrań jest nie lada wyzwaniem, lepiej więc nie ubieraj się w ulubioną sukienkę. W doradzaniu jestem dobra, a sama ostatnio założyłam ulubioną kurtkę na zbieranie i wytarłam w nią umorusane ręce…

Do dzieła!

Szukaj zranionych drzew, połamanych gałęzi, ponieważ na nich znajdziesz najwięcej tej cennej substancji. Żywicę zbieraj nożykiem (lub łopatką, cokolwiek masz ze sobą) bezpośrednio do słoika. Ja od razu oczyszczam kawałki żywicy, żeby potem mieć mniej roboty, ale to raczej kwestia estetyczna, bowiem i tak musisz odsączyć olej od żywicy w końcowej fazie domowej produkcji. A uwierz mi, w domowych warunkach raczej ciężko w stu procentach oczyścić żywicę z kawałków kory, mchu, czy innych zabrudzeń. Hmmm… mi to w ogóle nie przeszkadza!

Im żywica jest świeższa, tym będzie bardziej lepka. Zarówno twarda jak i lepka są dobre i nadają się na macerat i mają cudowne właściwości. Lepka będzie się o wiele lepiej rozpuszczać.

Jak zrobić macerat?

Jest to bardzo proste! Kawałki żywicy wrzucamy do słoika i zalewamy olejem. Ja zalewam oliwą z oliwek, ale wiem, że niektórzy też zalewają olejem słonecznikowym. Możesz użyć wybranego, ulubionego oleju. Najlepiej trzymać miksturę w ciepłym miejscu, aby składniki dobrze się łączyły. Słoikiem należy codziennie potrząsać, aby żywica mogła się dobrze rozpuścić a olej zaabsorbować jej lecznicze właściwości.

Po kilku tygodniach macerat będzie gotowy, teraz trzeba przecedzić miksturę przez kilkukrotnie złożoną gazę lub gęste sitko, by pozbyć się zanieczyszczeń i paproszków. Macerat jest gotowy do użycia! Można go dodawać do gotowych kosmetyków, smarować oparzenia, stłuczenia, drobne rany itp.

Ja go używam na twarz (nie używam sklepowych kremów, sama robię mieszanki lub używam olejów), smaruję nim obtarcia, wysypki, drobne rany oraz suche łokcie. Skóra po użyciu preparatów z żywicą staje się miękka i delikatna w dotyku.

A maść?

Jeśli wolisz zrobić maść, będziesz potrzebować dodatkowo tłuszczu stałego, np. shea, oleju kokosowego lub smalcu z gęsi, oraz wosku pszczelego. W Internecie jest pełno sposobów, ja jednak mam swój ulubiony: wosk pszczeli, żywicę oraz olej kokosowy roztapiam. Zdejmuję z palnika i dodaję oliwę z oliwek aż uzyskam pożądaną konsystencję. Pakuję do słoiczka i pozwalam zastygnąć.

To tyle!

Daj znać po całym rytuale ;)

Zapraszam do mojej facebookowej grupy, gdzie dzielimy się słowiańskimi przepisami!

Moja maść wygląda tak zywica resin salve sosna juniper pine

Moja maść wygląda tak

Facebook Comments
0 0 votes
Article Rating

Cześć, zdravo! Mam na imię Monika i obecnie mieszkam w Szwecji. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru jestem wielokrotną emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło i tłumaczę. Z zamiłowania opowiadam o językach obcych, zbieram zioła, robię herbatki i nalewki oraz odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] się napary czy nalewki (a jak chcesz się dowiedzieć jak zrobić maść sosnową, przeczytaj mój przepis)  powieści o zwykłych ludziach, którym przytrafiają się niezwykłe […]

trackback

[…] Pamiętam, gdy jako dziecko słuchałam opowieści mojej sąsiadki-opiekunki, którą nazywałam po prostu po imieniu, Honorcią. Honorcia urodziła się w trakcie pierwszej wojny światowej, a podczas drugiej wojny była już dorosłą kobietą. Lubiła się malować. Opowiadała mi o sklepach w Warszawie, gdzie mogła sobie zamówić wymarzony kosmetyk, a właściciel robił go specjalnie dla niej. Jej szafy były pełne starych, ozdobnych puderniczek i bogato zdobionych flakonów z pompką. Gdy tak mi snuła te opowieści, ze smutkiem myślałam, że sama nigdy tego nie doświadczę. Przecież teraz jesteśmy bombardowani reklamami “cudownych” kosmetyków, na które jesteśmy skazani, o ile sobie sami nie zrobimy lepszych.… Czytaj więcej »

trackback

[…] Macerat sosnowy – on działa cuda i mogłabym o nim elaborat napisać. Cud nad cuda! Ja go używam go zadrapań, suchej skóry, oparzeń. Poza cudownymi właściwościami zdrowotnymi macerat z żywicą sosnową też pięknie pachnie. […]

trackback

[…] oraz zimowymi zakażeniami. Sosna to drzewo lecznicze (o robieniu maceratu z żywicy pisałam TU) i pomaga złagodzić kaszel, unicestwić bakterie. Działa wykrztuśnie i jest niezastąpiony przy […]

trackback

[…] macerat z żywicy – TU […]

trackback
11 miesięcy temu

[…] żywicy sosnowej (tu już macerat […]

trackback

[…] jak i inne perfumy Merci Merci Nature.  Zapach jest mocno leśny, wyczuwam w nich moją ukochaną sosnę! Towarzyszy przez cały dzień – wystarczy zamknąć oczy żeby poczuć się jak na spacerze […]

trackback

[…] owszem, robię sama maceraty i pozyskuję ekstrakty ziół, ale raczej do domowych celów medycznych ;) kosmetyki natomiast […]

trackback

[…] do niej wykorzystać ulubione maceraty, olejki eteryczne, esencje kwiatowe lub suszone zioła. Zioła najlepiej włożyć do bawełnianego […]

trackback

[…] Jak zbierać żywicę i co z niej zrobić? […]

Monika Mizińska-Momčilović

Cześć, zdravo! Mam na imię Monika i obecnie mieszkam w Szwecji. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru wielokrotna emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło i tłumaczę. Z zamiłowania zbieram zioła i odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Cześć, zdravo! Mam na imię Monika i obecnie mieszkam w Szwecji. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru jestem wielokrotną emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło i tłumaczę. Z zamiłowania opowiadam o językach obcych, zbieram zioła, robię herbatki i nalewki oraz odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Filtruj wpisy:

MOJE PATRONATY

ad astra anna jurewicz sub rosa słowiańskie książki slavic book recenza patronat
czerwona baśń wiktoria korzeniewska
aleksandra rozmus okrutnik słowiańska powieść książka slavic book recenzja
10
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x