Co zabieram ze sobą do lasu?

„Był las, nie było nas. 

Będzie las, nie będzie nas.”

-stare powiedzenie ludowe

Klovberget Naturreservat slavic polish polka szwecja pofikasz nowa expat life slowianka rezerwat pryzydory natura skandynawia milworld szwendam sie bluza

Wiele osób pyta mnie co zabieram ze sobą do lasu – odkąd mieszkamy w Szwecji, od marca do października prawie codziennie jesteśmy w lesie. Duszek łowi ryby, ja zbieram zioła lub robię zdjęcia mojego rękodzieła. Zgrana z nas drużyna, mówią!

Mój mąż to leśny człowiek, wychowany w okolicach Plitwickiego Parku Narodowego, od małego biegał po lesie i tak mu zostało. Ja naturę zawsze kochałam, a Duszek jeszcze bardziej utwierdził mnie w tej miłości. Leśne trekkingi są prawdziwą szkołą przetrwania, naprawdę wiele lekcji z nich wyniosłam i polecam spróbować każdemu!

We współpracy z polskim sklepem outdoorowym MilWorld stworzyłam listę rzeczy przydatnych podczas leśnych wędrówek.

Klovberget Naturreservat slavic polish polka szwecja pofikasz nowa expat life slowianka rezerwat pryzydory natura skandynawia milworld szwendam sie bluza

Mężu w kurtce Odin Softshell

Zawsze trzymam się zasady, że idąc do lasu mam być ubrana praktycznie, wygodnie i jak najlżej. Wygodne buty do trekkingu, odzież termalna w zimie i nieprzemakalne kurtki to podstawa. Buty muszą mieć grubą podeszwę, która dobrze przywiera do podłoża – tu świetnie się sprawdzą wszelkie buty do górskich wędrówek. Wysokie są bardzo praktyczne, ale mogą czasem ograniczać ruch stopy ;)

Spodnie – tylko długie o każdej porze roku – chronią przez obtarciami, ugryzieniami i zadrapaniami. Ja nie doczekałam się jeszcze swoich „leśnych” i noszę zwykłe spodnie. Jak jest zimno – dwie pary ;)

Kurtka – z kapturem, z kieszeniami, w które mogę dużo upchnąć. Duszek ma swoją ulubioną, wodoodporną i do tego w kolorze lasu z Milworld i nosi ją całą zimę, jesień i wiosnę.

Plecak – jeśli chodzi o torby i portfele – jestem bardzo wymagająca. Plecak ma być wodoodporny, mieścić się w wymiarach bagażu podręcznego tanich linii lotniczych, ma mieć dużo przegródek, łatwy dostęp do zawartości, ma być ładny, wysokiej jakości i wygodny. Wolę zapłacić raz a dobrze niż co chwila kupować i wyrzucać. Idealnego szukałam dwa lata, aż w końcu przy okazji wypadu na Preludium Słowiańskie do Krakowa z Wiktorią z bloga Slavic Book zobaczyłam jej plecak idealny. Tego samego dnia go kupiłam ;)

nalewka wielorazowo eko torbywielorazowe reusable handmade cotton bawełniane doughnut outdoor plecak pini syrop sos sok sosna pine pędy pączki miód alkohol rakija palinka wódka

Plecak Doughnut Outdoor model Montanakliknij tu by porównać ceny w różnych sklepach

Opakowania przeróżne

Zawsze ma ze sobą dwa rodzaje opakowań: bawełniane torby wielorazowego użytku oraz słoik. Do torby zbieram zioła i igliwie na herbatkę. Do słoików zbieram pączki sosny lub żywicę. Moje ulubione worki to (oczywiście ręcznie robione) te od Doroty z Wielorazowo :)

W miarę możliwości, krok po kroku staram się używać mniej plastiku. Takie rękodzielnicze rozwiązania naprawdę pomagają w trzymaniu się postanowień o prowadzeniu życia w duchu less waste ;)

  • Kliknij TU aby dowiedzieć się jak zrobić nalewkę z sosny
  • Kliknij TU aby dowiedzieć się jak zbierać żywicę i zrobić z niej macerat

nalewka wielorazowo eko torbywielorazowe reusable handmade cotton bawełniane doughnut outdoor plecak pini syrop sos sok sosna pine pędy pączki miód alkohol rakija palinka wódka



Aby uwiecznić chwile…

… biorę ze sobą lustrzankę.

Czasem tak się zastanawiam, czy nie lepiej zachować te momenty w pamięci, jak to powiada Włóczykij z Muminków? 

Potem nachodzi mnie myśl, że tym co widzę, chcę się podzielić z Wami i chcę też sama wracać wspomnieniami do tych miejsc, których może już nigdy nie zobaczę.

„Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc staram się zachować je w pamięci. I w ten sposób unikam noszenia walizek, bo to wcale nie należy do przyjemności”

– Tove Jansson – Kometa nad Doliną Muminków

Nóż

Nóż to niezwykle praktyczna, ba, niezastąpiona rzecz w lesie!

Przydaje się do wszystkiego. Noże i scyzoryki są bardzo pomocne przy zbieraniu żywicy sosnowej! Jako, że jest to narzędzie, którego nie kupuje się często – tak jak w przypadku plecaka – stawiam na jakość.

Mężu od dawna już mówił jak bardzo podobają mu się słowiańskie, ręcznie robione noże u Sebastiana z Wszystkie sowy są szare więc w końcu mu zamówiłam model Slav. Do tego imię Duszka wyryte na pochewce! Piękny jest, prawda?

slavic knife słowiański nóż ręcę bloga grawe symbol swaryca kolovrat sowy są szare sebastian cukierski rękodzieło

Olejki lub inne odpędzacze

Olejek lawendowy ma honorowe miejsce w mojej kuchni, łazience i apteczce. Używam go do dezynfekcji, czyszczenia domu, jako środek nasenny, odświeżacz powietrza, środek na insekty, płyn do płukania, do ugryzień owadów, robię z niego krem na komary i mgiełkę do twarzy oraz psikacz do szaf ;)

Warto zaopatrzyć się w olejek i brać go ze sobą w podróż i do lasu.

  • Kliknij TU aby zobaczyć mój przepis na krem odstraszający owady.
  • Kliknij TU aby porównać ceny dobrego olejku lawendowego.
  • Kliknij TU aby przeczytać mój wpis o naturalnej apteczce podróżnej

krem spray naturalny domowy komary

Coś pod tyłek

Kiedyś do tego służyła mi mata do jogi, jednak po kilku wyprawach do skalistych, szwedzkich lasów cała mi się porwała. Polecam kupić coś bardziej trwałego. Taka podkładka pod tyłek powinna spełniać następujące warunki:

  • być na tyle śliska, aby nic się do niej nie przyczepiło
  • być na tyle gruba żeby grzała w tyłek
  • być na tyle lekka, aby umożliwiała swodobny trekking po lesie
  • wodoodporna

Ja obecnie jestem w trakcie szukania czegoś odpowiedniego, więc nie powiem Wam dokładnie co to ma być ;)

Dużo… wrzątku!

I wodę w dużych ilościach oczywiście w butelkach wielorazowego użytku, starych butelkach po napojach lub termosie ;)

Asia z bloga JoankaZ ostatnio pisała, że woli nosić ze sobą wrzątek w termosie i robić herbatę z igieł drzew iglastych. Spapugowałam po Asi i też tak robię! Zastanawiam się czemu wcześniej na to nie wpadłam!? Przecież to takie stuprocentowe leśne przeżycie! ;)





tara park smestaj accommodation booking ristić vikendiva koliba domek wynajem ałkany serbia park narodowy cabin woods wild dzika balkan travel milworld

Zima czy lato – w lesie zawsze jest przyjemnie! Nawet przy -15 ;) tu ja w parku Tara i w kurtce z Milworld.

A co Wy zabieracie ze sobą do lasu?

Facebook Comments

POCZYTAJ O: