Biwak w Dalarna
Mglisty poranek w Bytjärn.

Wybierasz się na biwak w Dalarna?

Dalarna to region w Szwecji, który słynie z pięknej natury oraz gęstych lasów i licznych jezior. Jest chętnie wybieranym kierunkiem wśród Szwedów oraz turystów z innych krajów podróżujących camperami. Dalarna jest także idealnym miejscem dla miłośników wędkarstwa. W zeszłym roku na biwaku w Dalarnie towarzyszyli nam znajomi z Belgii. W te wakacje postanowiliśmy pojechać z przyjaciółmi z Polski pod namiot znowu do Dalarny. Jak zwykle, w wyprawie towarzyszył nam polski sklep Milworld i zadbał o to, żeby biwak był przyjemny! Ten wpis powstał w kolejnej już współpracy właśnie z Milworld, czyli świetnie zaopatrzonym sklepem dla miłośników biwaków, outdoorowych wypraw i militarnych klimatów.

Urocze miejsce znane wśród lokalsów. Bytjärn.

Na biwak wybraliśmy okolice gminy Äppelbo. Duszek zawsze sprawdza jeziora na szwedzkiej stronie iFiske pod kątem wędkowania oraz pięknych, niezbyt uczęszczanych turystycznie lasów. Jeziora, przy których rozbiliśmy swoje namioty nie były pokazane na stronie, więc dowiedzieliśmy się od lokalnego kontrolera kart rybackich jak tam dojechać. Powiem Wam, że było warto! Pierwszą noc spędziliśmy nad jeziorem Bytjärn a drugą nad jeziorem tego samego właściciela, Igeltjärn. Biwak w tych dwóch miejscach kosztuje 100 SEK za dobę i jest to kwota umowna, którą wysyła się na konto stowarzyszenia. Nie jest jasno oznaczone, czy 100 SEK to kwota za grupę, namiot, kamper, osobę, czy korzystanie z udogodnień.

Obydwa miejsca są ukryte w lesie i wspaniale dostosowane także dla osób niepełnosprawnych. Specjalnie dla osób poruszających się na wózkach, zrobione są podjazdy i szerokie kładki do łowienia ryb. Właściciele zrobili także eleganckie toalety! Dookoła jezior zbudowane zostały kładki oraz vindskydd, czyli drewniane domki chroniące przed burzą i wiatrem. W takim domku można spokojnie spędzić noc (o ile komary nie zdecydują się jej umilić;)) czy zrobić grilla. W tych dwóch miejscach można znaleźć kratkę do grilla oraz podstawowe sprzęty do ogniska i kawałki drewna. Polecam poczytać także:

Takie luksusy biwakowe tylko w Bytjärn!
Namiot po lewej dostępny w sklepie Milworld o TU
Już prawie północ, a noc wciąż jasna – Igeltjärn
Hamak Miltec Jungle z siatką i przeciwdeszczowym daszkiem z Milworld

O tej porze roku w Dalarna jest ogrom komarów i muszek. O zgrozo, nie odstraszają ich ani naturalne preparaty na komary, ani chemiczna, znana ze swojej skuteczności Mugga. Przed komarami chroniła nas czapka z siatką – zbawienie w takich chwilach! Namiot natomiast jest świetną alternatywą do spania w namiocie i żaden komar ani muszka się do niego nie przedostanie! Namiot ma podwójną, gęstą siatkę, przed którą nawet malutkie muszki nie wejdą.

obiad w plenerze – idealnie sprawdzają się lekkie, składane kubeczki szwedzkiej firmy Wildo dostępne w sklepie Milworld.

Do parzenia kawy na ogniu idealnie sprawdza się ten ultralekki czajnik. Woda gotuje się w oka mgnieniu! Jest to zdecydowanie nasz ulubiony kompan każdego biwaku w Szwecji oraz leśnych wypraw. Więcej fantastycznych rzeczy, które umilą biwak znajdziesz w dziale kuchni biwakowej w sklepie Milworld. My najbardziej lubimy parzyć domową, serbską kawę. Dokładnie taką, o jakiej pisałam w moim e-booku Swojskie Przepisy Serbskiej Teściowej! Kawa parzona na ogniu w lesie smakuje jakoś lepiej. Nasz kolega, Darko, mówi, że mieszanie kawy gałązką sosnową lub świerkową nadaje jej wyjątkowego aromatu. Sprawdźcie sami i dajcie znać co myślicie :)

Termos Stanely kupiłam Duszkowi na 40tkę. Inwestycja ponad 200 zł warta każdej złotówki. Sprawdź TU gdzie kupisz najtaniej.

Na zdjęciu powyżej nasze biwakowe niezbędniki. Wspomniany już legendarny termos Stanely, z którego herbata jest gorąca przez cała dobę. Ultralekki czajnik do parzenia kawy na ogniu. Składany kubeczek Wildo, który jest leciutki i nadaje się do podawania dań płynnych i picia. Wielorazowa butelka Dafi, którą mam już od 2 lat. Mega wygodne sztućce ze stali nierdzewnej, które się nie gubią i zawsze są pod ręką. Nóż „Trzmiel”, który został zrobiony na moje zamówienie przez Michała Szczegota. Słoiczek mocnej, serbskiej kawy, na którą przepis znajdziecie w moim e-booku.

To jak, wybierasz się na biwak do Dalarny?

Facebook Comments
0 0 votes
Article Rating

Cześć, zdravo! Mam na imię Monika i obecnie mieszkam w Szwecji. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru jestem wielokrotną emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło i tłumaczę. Z zamiłowania opowiadam o językach obcych, zbieram zioła, robię herbatki i nalewki oraz odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Monika Mizińska-Momčilović

Cześć, zdravo! Mam na imię Monika i obecnie mieszkam w Szwecji. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru wielokrotna emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło i tłumaczę. Z zamiłowania zbieram zioła i odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Nazywam się Monika Mizińska-Momčilović. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego, chociaż na co dzień raczej posługuję się serbskim;). Z wyboru jestem wielokrotną emigrantką (Maroko, Serbia, Szwecja). Z zawodu tworzę rękodzieło Slavica Studio i buduję biznes online w branży zdrowotnej. Z zamiłowania zbieram zioła, robię herbatki i nalewki oraz odkrywam przed sobą i Wami swojskie smaki słowiańskiej i leśnej kuchni. Dołączycie?

Filtruj wpisy:

MOJE PATRONATY

ad astra anna jurewicz sub rosa słowiańskie książki slavic book recenza patronat
czerwona baśń wiktoria korzeniewska
aleksandra rozmus okrutnik słowiańska powieść książka slavic book recenzja
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x