Dzień w Gdańsku: industrialne klimaty, PRL i najlepsze pierogi

Pamiątki z Gdańska

Ostatnio przy okazji długiego transferu między lotami, bo aż 10-godzinnego, miałam okazję po raz pierwszy na żywo spotkać jedną z moich ulubionych dziewczyn z Instagrama :)

Danusia, rodowita mieszkanka Kaszub i autorka cudownych zdjęć na profilu Weź mnie na wieś, zafundowała mi intensywny spacer po Gdańsku okraszony wizytami w cudownych miejscach i uwieńczony pięknymi zdjęciami. Tak pięknymi, że chciałam się z Wami nimi podzielić!

Mam dla Was parę miejsc, które warto sprawdzić będąc w Gdańsku. Jeśli nie dacie rady odwiedzić wszystkich, dajcie szansę chociaż jednemu z nich:)

Stare Miasto

Byliście na gdańskiej starówce?

Według mnie to jedna z piękniejszych i najbardziej klimatycznych w Polsce. Tfu! W Europie! Tak, tak! Zjechałam już prawie całą Europę i mogę śmiało powiedzieć, że Gdańsk szczyci się wyjątkową atmosferą na Starym Mieście: wąskie uliczki, liczne bary, piękna architektura a do tego otaczająca starówkę woda. Coś pięknego. Zawsze z takim samym entuzjazmem wracam do tego miejsca. I nigdy nie mam dość.

Na gdańskiej starówce można spędzić kilka godzin i się nie nudzić. Chwilami przypomina mi ona Amsterdam, a chwilami Sztokholm.

południe w środku tygodnia w Gdańsku
Ten budynek trochę mi przypomina Amsterdam
silvery bird danusia palubicka gdansk fotografia
Niezwykle klimatyczny i fotgeniczny wrak statku

Stocznia Gdańska

Jeśli, tak jak ja, lubicie industrialne klimaty – stocznia to miejsce dla Was. Widoki maszyn i statków na wodzie są najlepsze z tarasu nad (chyba już nie działającym?) pubem The Dock oraz z ostatniego piętra budynku, w którym mieści się szkoła tańca.

Danusia mówi, że sporo osób przyjeżdza w to miejsce robić zdjęcia. W sumie to się im nie dziwię:)

The Dock
Przemysłowe budynki w stoczni są urokliwe
Pstrykam fotki na bloga;)



Lokalne piwa rzemieśnicze i najlepsze pierogi

Żadna, ale podkreślam: żadna wycieczka nie może być kompletna bez degustacji i zwiedzania barów, budek z jedzeniem, cukierni czy restauracji. No nie ufam ludziom, którzy nie lubią jeść. Tu z Danusią rozumiemy się doskonale.

Na rozgrzewkę, prosto z lotniska odwiedziłyśmy Cafe Lamus, gdzie serwują unikatowe, lokalne browary. Miejsce ma dość… dziwny i oryginalny klimat, jakby odbyło podróż w czasie prosto z PRL-u. Z tego co wiem, Gdańsk jest pełen ciekawych kafejek i pubów. Warto odwiedzić chociaż jeden przy okazji wizyty w tym pięknym nadmorskim mieście!

Po paru godzinach intensywnego chodzenia stwierdziłyśmy, że czas coś zjeść. Moja przewodniczka uparła się na Pierogarnię Mandu, twierdząc, że lepszych pierogów nie ma! No nie myliła się, nie myliła. Bez kryptoreklam i bez przesadzania, polecam to cudowne miejsce wszystkim smakoszom pierogów! My na ruszt wzięłyśmy pierogi z dziczyzną, szparagowo-serowe i, jak na sezon przystało, jagodowe.

Jak to z Danusią ostatnio podsumowałyśmy:

“Rozum mówi: Chodakowska

Serce mówi: Gessler”

i w myśl tej zasady pierogi zjadłyśmy zanim się zorientowałyśmy, że nie zrobiłyśmy im zdjęć… Wyszłyśmy z pierogarni z pełnymi brzuchami i pudełkiem na wynos, trzecią porcją pierogów z jagodami. Za brak zdjęć przepraszam, no sami rozumiecie…

Ja to bezalkoholowo…;)
to oczy człowieka, który spędził w różnych środkach transportu zbyt dużo czasu i nie spał 2 noce. Cafe Lamus

Lubicie Gdańsk? Jakie inne miejsca polecacie?

I na koniec sprawczyni zamieszania, autorka tych pięknych zdjęć, wulkan energii, Danusia!

Dausia prowadzi kanał na YouTube, Weź mnie na wieś. Prócz tego pędzi swój browar, prowadzi firmę marketingową i robi jeszcze tysiąc innych rzeczy :)

 

Facebook Comments

Leave a Reply