Trochę o cenach jedzenia w Serbii. Mięsożerco, czytaj uważnie!

 

Zakupy na bazarze, trzeba kupić 150 kg papryki na ajvar!
Pod koniec lata na bazarach króluje papryka – w końcu trzeba zrobić ajvar. 50 dinarów za kilo (czyli około 1.7 zł)



 

Serbia jest niesprawiedliwie pomijanym kierunkiem na wakacje.  Nie wiem czy to kwestia braku dostępu do morza? Zapewniam, że w lato jest gorąco, a w Belgradzie jest wiele miejsc, gdzie można odpocząć od upałów.

Wielu naszych znajomych twierdzi, że Serbia jest ich ulubionym kierunkiem na krótkie weekendowe wypady. Ciężko się z nimi nie zgodzić! Jest rajem dla mięsożerców, więc jeśli chcecie uciec od wszechobecnej mody na weganizm, Serbia zdecydowanie powinna być na waszej liście! Poza tym kafan w Belgradzie jest tak wiele (jak zresztą w każdym mieście), że nie sposób się zanudzić. Codziennie możesz pić kawę w innym miejscu, a belgradzkie kafany są naprawdę fantastyczne i klimatyczne.

Bałkańskie specjały. Bardzo słodkie. Tufahija (ten po lewo) to mój ulubiony! A Twój?
Bałkańskie specjały. Bardzo słodkie. Tufahija (ten po lewo) to mój ulubiony! A Twój?

Mięsożerco, jedź i jedz jak król

To co bardzo lubię w Serbii, to to, że w Belgradzie, nawet żyjąc tam i zarabiając w dinarach, jedzenie poza domem nie jest drogie. Pod warunkiem, że wiesz gdzie iść. Serbowie są kulinarnymi patriotami i, w przeciwieństwie do Polski, rzadko zobaczysz bary oferujące sushi czy kebaba!

Fast foody serwują głównie domowe tortille, kiełbaski, ćevapi (paluszki mięsne) czy pljeskavice (wielkie kotlety), pizze i naleśniki z najróżniejszymi nadzieniami: ciasteczkowo-czekoladowymi, mięsnymi, poczwórnie serowymi…

Ceny fast foodów: już od mniej niż 200 dinarów, za naprawdę dobre, duże porcje! Ja sama nigdy nie jestem w stanie dokończyć tortilli z kotletem drobiowym i miksem sałatek (oczywiście na bazie serów czy majonezu), za to Duszek jest wniebowzięty jej rozmiarem. I faktem, że może jeszcze po mnie dokończyć. Jak to mówi: “to jest prawdziwa bałkańska porcja obiadowa, a nie jakieś tam pierogi” ;)

Moja teściowa się śmieje, że często nie opłaca jej się robić obiadu, bo taniej wyjdzie zjedzenie czegoś na mieście, niż kupienie składników na obiad.

Jeśli chcecie zjeść “specjał dla dwojga” czyli 2 kilo mięsa grillowanego, zapłacicie 1800 dinarów w  knajpach na obrzeżach Belgradu. My pojechaliśmy tam we czworo, zamówiliśmy danie dla dwojga i nie przejedliśmy! W centrum miasta oraz w turystycznych miejscach cena takiego wypasioneg menu będzie kosztowała minimum o połowę więcej.

Tradycyjny serbski burek z serem lub mięsem, czyli ciężkie danie śniadaniowe zapijane jogurtem, kosztuje w Belgradzie od 80 do czasem nawet 250 dinarów. Wszystko zależy od tego jaką piekarnię wybierasz.

Moja wskazówka: Odradzam sieciówki,

radzę raczej szukać małych lokali z dala od centrum, one oferują najlepsze jakościowo i smakowo wypieki!

Ceny alkoholu w Serbii są całkiem przystępne. Za szota rakiji w pubie zapłacisz około 100 dinarów, jednak po co się rozdrabniać? Najlepiej kupić od razu litr, który w sklepie kosztuje w granicach 800-1000 dinarów, a jeśli kupisz od producenta (na przykład rodziny na wsi) to wyniesie cię to 500 dinarów, albo i mniej.

Jako, że Serbowie lubią wychodzić do kawiarni na kawę, jest ona na ogół dobrej jakości. Jeśli lubisz mocną turecką “siekierę”, jedź do Serbii! W kafanie napijesz się jej za 120-150 dinarów. Kiedyś w drodze powrotnej z Czarnogóry zatrzymaliśmy się w jakiejś małej knajpce na trasie i zapłaciliśmy 50 dinarów, czyli jakieś 1.7 zł, za latte!

Moja wskazówka: warto zatrzymywać się na trasie w Serbii,

szczególnie tam gdzie widzisz ciężarówki. Kierowcy wybierają miejsca sprawdzone, serwujące porządne porcje za dobrą cenę. Jeszcze nigdy się nie zawiedliśmy kierując się tą zasadą!

Poprosiłam o pół porcji… widzicie te porcyjki za szybą?;) kotlet większy od tortilli!
Jeden z naszych ulubionych fast foodów w Belgradzie. Ul Makedonska. Sami robią tortille a porcje mają jak dla żołnierza
Jeden z naszych ulubionych fast foodów w Belgradzie. Ulica Makedonska. Sami robią tortille a porcje mają jak dla żołnierza

O kuchni serbskiej, a dokładniej o tym, co można zjeść w Belgradzie napisała Agnieszka w swoim genialnym, bardzo szczegółowym wpisie “Belgradzkie smaki”. Duszek załapał się na paru zdjęciach (oczywiście przy pizzy!) i zobaczycie tam też moje ulubione tanie, jeżynowe wino. Aga twierdzi, że lepsze byłoby gazowane, a dla mnie jest ono genialne i bez gazu! I kosztuje chyba niecałe 300 dinarów, czyli około 10 złotych.

Jeśli chcecie poznać aktualne ceny w Chorwacji, przeczytajcie wpis przygotowany przez Crolove, oni o Chorwacji wiedzą wszystko.

“Devojački san” czyli “sen dziewicy“. Hmmm… ciekawe skąd ta nazwa? Cena takiej ponad półkilogramowej porcji to 800 dinarów, czyli około 28 zł. (Cena w maju 2017)
Facebook Comments

4 thoughts on “Trochę o cenach jedzenia w Serbii. Mięsożerco, czytaj uważnie!”

  1. Pingback: WWW.XMC.PL

Leave a Reply